Witaj na blogu Książki Kusego!

Witamy serdecznie na blogu biblioteki szkolnej Gimnazjum nr 3 im. Janusza Kusocińskiego w Szczecinie. Blog powstał z myślą o naszych Kochanych Czytelnikach, uczniach i nauczycielach, jako miejsce "ogłoszeń bibliotecznych" i spotkań wirtualnych. Informujcie o nas swoich znajomych i - wracajcie jak najczęściej :) Na Wasze opinie czekamy w bibliotece i pod adresem e-mail: biblioteka3gim@gmail.com

piątek, 23 września 2011

Byliśmy tam!

Oto skan naszego (członków kółka literacko - dziennikarskiego) zdjęcia w "Kurierze Szczecińskim". Poniżej sprawozdania uczestników wycieczki.


Mówi Dominika:

Dzwonek oznajmiający uczniom, że rozpoczęła się piąta godzina lekcyjna, rozbrzmiał na tyle głośno, że grupka drugo i trzecioklasistów z naszej szkoły podskoczyła… I tak to się właśnie zaczęło.

Tak, wiem, przesadziłam z tym literackim początkiem, ale inaczej nie dało rady wprowadzić tego klimatu, który towarzyszył nam w czasie zwiedzania miejsca pracy redaktorów Kuriera Szczecińskiego. 21 września 2011 roku udaliśmy się do siedziby jednej z najbardziej popularnych na Pomorzu Zachodnim gazet.

Muszę przyznać, że wszystko odbyło się w fantastycznej atmosferze. Po redakcji oprowadził nas bardzo sympatyczny człowiek – niestety, nie mam pamięci do nazwisk. Na początku poznaliśmy dosyć długą historię Kuriera, która rozpoczęła się 7 października 1945 roku – wtedy pojawił się pierwszy numer. Dawniej było to pismo popołudniowe, jednak teraz mamy typowe dla polskiej prasy wydanie poranne.

Następnie przeszliśmy do tej interesującej części – jak robi się gazetę. Od tworzenia artykułu poprzez planowanie ułożenia, na składaniu tego wszystkiego w całość kończąc. Nie mogłam uwierzyć, że jeden numer dziennika, chociaż proces jego powstawania wydaje się pracochłonny, powstaje w ciągu jednego (czasami dwóch) dni.

Jestem pod wrażeniem i podziwiam wszystkie osoby zajmujące się Kurierem.

Mówi Damian:

Często wychodzimy ze znajomymi; raz do Galaxy, a raz do Parku. Jednak ten „wypad“ był czymś innym i na zawsze wpadnie mi w pamięć. Ze znajomymi z kółka literackiego pod wodzą p. Marty poszliśmy złożyć wizytę w redakcji „Kuriera Szczecińskiego“! W grupie było 12 osób.  Około godziny 11:30 wyszliśmy w stronę redakcji. Po drodze było wesoło, mogłem pogadać sobie ze znajomymi. Niektórzy próbowali się wygłupiać, ale pilnowaliśmy siebie nawzajem. Gdy dotarliśmy, zaraz na początku zwiedzania, fotoreporter  znienacka zrobił nam zdjęcia, na drugi dzień była o nas wzmianka o nas w gazecie! Nasz przewodnik przedstawił nam historię „Kuriera“ w pigułce, czyli od PRLu do współczesności. Następnie dotarliśmy do działu graficznego. Byłem zdziwiony, bo myślałem, że na komputerach redakcji będą Windowsy, ewentualnie coś z rodziny systemów Linux, i tu się zdziwiłem - tam były Mac’i! Pokazano nam również jak planuje się układ tekstu w „Kurierze“. Na koniec wycieczki nadszedł czas na pytania do Pana Redaktora. Jak zwykle mieliśmy „milion pięćset sto dziewięćset” pytań :) 

2 komentarze:

  1. Bardzo mi się podobało... Częstsze wypady, to by było to o czym marzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi także się podobało. Miło było, śmiesznie... No i wciągnęło mnie to. Tak jak napisała Agnieszka - częstsze wypady to jest coś, o czym zapewne całe kółko marzy ;)
    No i nie mogę się doczekać tego sprawozdania - ciekawe, jak pani to połączy.

    OdpowiedzUsuń